Paul Wesley: Sądzę, że oczywiście z powodu okoliczności w pewien sposób wszystko może się zdarzyć. Niekoniecznie uważam, że znajdzie to obecnie zastosowanie z uwagi na wszystko co się stało. Podjęła decyzję nim umarła. Pierwotni są bohaterami, którym nigdy nie można ufać. Gdybym miał być z Tobą szczery to nie sądzę, że można ufać komukolwiek z tego serialu. Zgaduję, że Rebekah jest przyczyną śmierci Eleny. Największe pytanie jakie sobie zadaję to: "czemu Stefan nie uratował Eleny w samochodzie"? "Czemu chwycił Matta, a nie Elenę?" To zostaje wyjaśnione w 4 sezonie.
niedziela, 7 października 2012
Paul Wesley o 4 sezonie serialu
Podczas sesji zdjęciowej promującej 4 sezon serialu, Paul Wesley udzielił wywiadu stacji CW TV. Aktor opowiadał o wypadku samochodowym, usposbieniu Pierwotnych oraz o decyzji Eleny dotyczącej trójkąta miłosnego.
Tłumaczenie:
Paul Wesley: Sądzę, że oczywiście z powodu okoliczności w pewien sposób wszystko może się zdarzyć. Niekoniecznie uważam, że znajdzie to obecnie zastosowanie z uwagi na wszystko co się stało. Podjęła decyzję nim umarła. Pierwotni są bohaterami, którym nigdy nie można ufać. Gdybym miał być z Tobą szczery to nie sądzę, że można ufać komukolwiek z tego serialu. Zgaduję, że Rebekah jest przyczyną śmierci Eleny. Największe pytanie jakie sobie zadaję to: "czemu Stefan nie uratował Eleny w samochodzie"? "Czemu chwycił Matta, a nie Elenę?" To zostaje wyjaśnione w 4 sezonie.
Paul Wesley: Sądzę, że oczywiście z powodu okoliczności w pewien sposób wszystko może się zdarzyć. Niekoniecznie uważam, że znajdzie to obecnie zastosowanie z uwagi na wszystko co się stało. Podjęła decyzję nim umarła. Pierwotni są bohaterami, którym nigdy nie można ufać. Gdybym miał być z Tobą szczery to nie sądzę, że można ufać komukolwiek z tego serialu. Zgaduję, że Rebekah jest przyczyną śmierci Eleny. Największe pytanie jakie sobie zadaję to: "czemu Stefan nie uratował Eleny w samochodzie"? "Czemu chwycił Matta, a nie Elenę?" To zostaje wyjaśnione w 4 sezonie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz