Stefan: To moja dziewczyna Ivy. Ktoś zabił ją ubiegłej nocy. Muszę go znaleźć i zabić, więc potrzbuję kilka dni wolnego.
Tripp: Uważaj, gdzie zabijasz. Nigdy nie wiadomo, kto patrzy.
Caroline: To ciasto czy krew?
Enzo: Shirley!
Enzo: Chyba sobie kpisz!
Tripp: Uważaj, gdzie zabijasz. Nigdy nie wiadomo, kto patrzy.
Caroline: To ciasto czy krew?
Enzo: Shirley!
Enzo: Chyba sobie kpisz!
Stefan: To moja dziewczyna Ivy. Ktoś zabił ją ubiegłej nocy. Muszę go znaleźć i zabić, więc potrzbuję kilka dni wolnego.
Elena: Dzisiaj impreza, powinieneś przyjść.
Stefan: Enzo tam będzie?
Tripp: Uważaj, gdzie zabijasz. Nigdy nie wiadomo, kto patrzy.
Caroline: To ciasto czy krew?
Enzo: Shirley!
Bonnie: Widziałeś to?
Enzo: Chyba sobie kpisz!
Elena: Dzisiaj impreza, powinieneś przyjść.
Stefan: Enzo tam będzie?
Tripp: Uważaj, gdzie zabijasz. Nigdy nie wiadomo, kto patrzy.
Caroline: To ciasto czy krew?
Enzo: Shirley!
Bonnie: Widziałeś to?
Enzo: Chyba sobie kpisz!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz