Alaric: Okultyzm
- w dosłownym tłumaczeniu oznacza "ukryty". Dlatego też badania nad
okultyzmem to badania nad wiedzą tajemną. Dzisiaj będziemy dyskutować o
tym, jak to się odnosi do wskrzeszenia. Jest w tym coś zabawnego, Liv?
Liv: Raczej ironicznego. Ale niech będzie.
Alaric: Pan Lockwood, jak miło ze strony drużyny, że pozwolili ci do nas dołączyć.
Tyler: Przepraszam za spóźnienie. Wybacz, księżniczko. Chciałem sprawdzić, na której jesteśmy stronie.
Liv: Próbuję słuchać.
Liv: Raczej ironicznego. Ale niech będzie.
Alaric: Pan Lockwood, jak miło ze strony drużyny, że pozwolili ci do nas dołączyć.
Tyler: Przepraszam za spóźnienie. Wybacz, księżniczko. Chciałem sprawdzić, na której jesteśmy stronie.
Liv: Próbuję słuchać.
Caroline: Nie znalazłam dokładnego zaklęcia,
które może cofnąć antymagiczną marierę, ale w tej książce jest
wspomniane o Podróżnikach, co wcale nie jest takie pomocne. Ale to
przynajmniej krok w dobrym kierunku.
Liz: Skarbie, powinnaś z nimi jutro iść.
Caroline: Nie, pójdziemy na film.
Liz: Całe lato spędziłyśmy razem.
Caroline: Masz mnie dość.
Liz: Caroline, straciłaś jedną z najlepszych przyjaciółek. To logiczne, że chcesz trzymać się tego, co znasz. Ale Elena też ją straciła i najwyraźniej tęskni za tobą.
Caroline: Nie, Elena najwyraźniej żyje w zaprzeczeniu, a football jest ważniejszy od jej chłopaka, którego zassała nicość. Wiesz, że ladwo co za nim zapłakała? Po stracie Bonnie była miesiącami załamana, a ilekroś wspominam Damona to ona zachowuje się jak gdyby nic się nie stało.
Liz: Caroline, życie Eleny było tak pełne żalu jak nikogo, kogo znam. Powinnać dać jej trochę luzu.
Liz: Skarbie, powinnaś z nimi jutro iść.
Caroline: Nie, pójdziemy na film.
Liz: Całe lato spędziłyśmy razem.
Caroline: Masz mnie dość.
Liz: Caroline, straciłaś jedną z najlepszych przyjaciółek. To logiczne, że chcesz trzymać się tego, co znasz. Ale Elena też ją straciła i najwyraźniej tęskni za tobą.
Caroline: Nie, Elena najwyraźniej żyje w zaprzeczeniu, a football jest ważniejszy od jej chłopaka, którego zassała nicość. Wiesz, że ladwo co za nim zapłakała? Po stracie Bonnie była miesiącami załamana, a ilekroś wspominam Damona to ona zachowuje się jak gdyby nic się nie stało.
Liz: Caroline, życie Eleny było tak pełne żalu jak nikogo, kogo znam. Powinnać dać jej trochę luzu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz