Tyler: Była w moim domu. Jakim cudem nikt z nas się nie zorientował?
Caroline: Bo to Katherine! Jest bystra, przebiegła, podstępna… I jesteśmy najgorszymi przyjaciółmi na świecie.
Jeremy: To nie ma sensu. Uratowała mi życie, udzieliła mi pierwszej pomocy gdy Enzo próbował mnie zabić. Katherine nigdy by tego nie zrobiła.
Bonnie: Dlatego była taka wiarygodna. Udawała Elenę więc gdyby pozwoliła ci umrzeć, to przykrywka zostaby spalona.
Caroline: Spałam 100 metrów od niej, wybrała mi sukienkę na bal walentynkowy i pozwoliłam jej użyć mojej pasty do zębów.
Stefan: A czy zwabiła cię do pokoju hotelowego by się z tobą obściskiwać?
Stefan: Tygodniami nie zauważaliśmy, że Katherine znajduje się w ciele Eleny, a ty masz do powiedzenia tylko tyle?
Damon: Taa…
Stefan: I zdajesz sobie sprawę, że to Katherine z tobą zerwała, nie Elena?
Damon: Taa…
Stefan: Jasne, więc twoje małe mordercze szaleństwo z Enzo, podczas którego zabiłeś Aarona, prawie zabiłeś Jeremy’ego, próbowałeś zabić Wesa, ale zostałeś zarażony wirusem rozpruwacza – to wszystko było reakcją na działania Katherine.
Damon: Próbuje dojść do tego, dlaczego postanowiłeś powiedzieć wygłodzonemu, żądnemu krwi rozpruwaczowi żywiącemu się wampirami, że jego nemezis wciąż żyje, podczas gdy ja utknąłem w tej celi i nic nie mogę z tym zrobić.
Stefan: Mam to pod kontrolą.
Damon: Z chęcią o tym posłucham.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz