Matt: Myślałem, że powiedziałeś, że już nie pijesz.
Tyler: Nie. Powiedziałem, że dzisiaj nie będę pił sam. Ona jest tu nowa.
Matt: Cokolwiek sobie myślisz, lepiej przestań. To córka Katherine, wariatka, niedaleko pada jabłko od jabłoni.
Nadia: Wiesz, że cię słyszę?
Matt: Zamknęłaś mnie w sejfie i pogrzebałaś żywcem.
Nadia: Przykro mi, ale próbowałam ratować życie mojej matki. I mi się nie udało. Więc jeśli nie masz nic przeciwko to wolałabym tu siedzieć i opłakiwać ją w spokoju.
Tyler: Chcesz jednego głębszego? Ja chcę. Napijmy się!
Matt: Co?
Tyler: Słyszałeś ją. Jest jej przykro, jej matka nie żyje. Napijmy się.
Matt: Za twój pogrzeb.
Stefan: Więc taki jest plan? Wybić wszystkich z Augustine i wrócić do być sadystycznym i chorym psychicznie?
Damon: Podobało mi się bycie sadystą, Stefanie. Nawet brakuje mi tego. Ale byłem na tyle głupi, że próbowałem się zmienić by zdobyć dziewczynę. Więc lepiej znajdź sobie nowe hobby, braciszku, bo nie mam nastroju na bycie ratowanym.
Enzo: Znajdźmy ci nowe hobby. Golf? Wycinanki?
Damon: Wycinanki.
Stefan: Daj spokój, Damonie, jesteś lepszy niż to wszystko.
Damon: Wręcz przeciwnie, braciszku, tak jest najlepiej.
Szkoda mi Tylera , ale Caroline musi być z Klausem <3
OdpowiedzUsuń