Jeremy: Czy to ważne ile złych wyborów dokonujemy?
Bonnie: Wcale nie poczułam się urażona.
Jeremy: Oczywiście nie chodzi o ciebie.
Caroline: Bonnie Bennett! Chwila, czy wy… I mi nie powiedziałaś?!
Bonnie: Nie sądziłam, że muszę.
Caroline: Oczywiście, że musisz! Jesteś moją najlepszą przyjaciółką. O mój Boże, czy Elena wie, że jej mały braciszek…
Bonnie i Jeremy: Nie!
Caroline: Skandaliczny seks, jeszcze lepiej. Boże, czy jestem jedyną osobą na tej planecie, która nie uprawia skandalicznego seksu?
Jeremy: Może się rozdzielimy i pomyślimy o tym?
Caroline: Dobry pomysł, w ten sposób więcej wymyślimy.
Stefan: Wspominają.
Katherine: W porządku, jestem pewna, że zasłużyłam na wszystko, co o mnie mówią. Czy według ciebie moja dłoń jest pomarszczona?
Stefan: Wygląda dobrze.
Katherine: Jeśli moja skóra zacznie się robić obwisła w jakimkolwiek miejscu to weźmiesz nóż i natychmiast wbijesz mi go w boczną tętnicę. Dobrze?
Stefan: Dobrze.
Katherine: No co?
Stefan: Nawet na łożu śmierci jesteś próżna,
Katherine: Jeśli dziewczyna musi odejść, to równie dobrze może to zrobić w efektowny sposób. To na pewno plama ze starości.
Stefan: To nie plama ze starości, Katherine.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz