Stefan: Karmi się, by przygotować się na coś wielkiego.
Bonnie: Silas może być kimkolwiek.
Stefan: Silas.
Bonnie: Czas usunąć granicę.
Katherine: Przez usunięcie granicy masz na myśli rozpętanie piekła na ziemi?
Damon: Musimy powstrzymać Bonnie przed rzuceniem zaklęcia.
Silas: Nie masz pojęcia, kim jestem.
Kol: Pozdrowienia z zaświatów.
Caroline: Przeszukałam całą szkołę, powinna tutaj być. Co to było?
Stefan: Lód się topi.
Caroline: To nie ma sensu. To jest centrum trójkąta, jeżeli chce rzucić zaklęcie, to musi to zrobić tutaj. To tutaj powinni być.
Stefan: Właściwie myślę, że jesteśmy w dobrym miejscu, tylko na złym poziomie.
Elena: Nie musisz udawać, wiem, że chodzi tylko o odwrócenie mojej uwagi.
Caroline: Już skończyłyśmy? Jestem dopiero przy drugim zaproszeniu.
Elena: Moja rodzina jest w Denver. Oprócz tego, nikogo nie obchodzi, że kończę szkołę. I szczerze mówiąc, mnie też.
Caroline: Tak się czujesz teraz, ale gdy już przejdzie ci ta faza nienawidzenia Katherine…
Elena: Czekaj, wiesz gdzie jest Katherine?
Caroline. Nie. Skąd miałabym wiedzieć?
Elena: Caroline, gdybyś wiedziała, to powiedziałabyś mi, prawda?
Caroline: Eleno, masz obsesję.
Elena: Posłuchaj, jeśli wiesz gdzie ona jest, musisz mi powiedzieć.
Caroline: Nie wiem. Wyluzuj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz