Bonnie: Miałam nadzieję, że jakiś duch już cię zabił.
Katherine: Zabawne, że wspominasz o śmierci, ponieważ jestem tu w poszukiwaniu nieśmiertelności, którą mi obiecałaś.
Bonnie: Zabawne, że wciąż chcesz je dostać. Powiedziałam ci, że Qetsiyah jako jedyna zna zaklęcie na nieśmiertelność. Nie pojawiła się. Masz pecha.
Katherine: Wiesz o co chodzi, Bonnie? Nie mogę się z tobą nie zgodzić, bo ostatnio nie miałam zbyt wiele szczęścia. Ale wiesz, kto zabrał całe moje szczęście? Mój ukochany doppelganger, Elena. Mój cień wiedzie lepsze życie ode mnie. Więc jeżeli nie dostanę nieśmiertelności, to może będę musiała jej wszystko zabrać.
Bonnie: Czy ty właśnie zagroziłaś mojej przyjaciółce? Mogę zgnieść ci czaszkę bez mrugnięcia okiem.
Katherine: Jasne. Rusz się.
Suuuuuper wygląda Twój blog Aniuuuu! :D
OdpowiedzUsuń