Oto one:
Damon: Temu kolesiowi ukręcono kark w Nowym Jorku.
Elena: Daj mi lek. Teraz.
Katherine: Ta, jasne, że tak będzie.
Damon: Wygląda na to, że mamy zwycięzce.
Damon: Temu kolesiowi ukręcono kark w Nowym Jorku. Nawet bez tego jest wystarczającym utrapieniem.
Stefan: Nie masz szans na znalezienie leku.
Caroline: Stanę się dla Ciebie tylko źródłem cierpienia.
Elena: Myślę, że właśnie znalazłyśmy Katherine. Daj mi lek. Teraz.
Katherine: Ta, jasne, że tak będzie.
Damon: Wygląda na to, że mamy zwycięzce.
Stefan: Bądźmy wdzięczni szeryf Forbes, że była w stanie namierzyć samochód po tym jak, sam wiesz, pozwoliłeś im je ukraść.
Damon: Przypomnij mi, żebym jej wysłał trochę małych muffinek. Naprawdę potrzebujemy 38 litrów benzyny czy karzesz mi to taszczyć w ramach kary?
Stefan: Porzuciły twój samochód, gdy skończyła się benzyna. Musisz go zatankować. Przed nami 160 kilometrów zanim dojedziemy do Willoughby.
Damon: Taa, jakoś nie pamiętam tej nazwy z listy miejsc, którą znalazłem w Nowym Jorku.
Stefan: Oh tak, lista! Ta, którą skradziono ci z przed nosa gdy tylko stałeś się mniej czujny? Będą tam. Szeryf Forbes namierzyła samochód, który ukradł jako następny.
Damon: Chrzanić muffinki. Stawiam szampana – jeżeli Elena jest gdzieś tam, gdzie może być.
Stefan: Willoughby. Stolica słodkiej kukurydzy w Pensylwanii. Będą tam. Miejmy tylko nadzieję, że dotrzemy do nich, zanim one dotrą do lekarstwa.
Damon: Oh, promyk nadziei – jeżeli Rebekah weźmie lekarstwo, stanie się śmiertelna. Wtedy możemy ją tam po prostu zabić.
Stefan: Oh, czarne chmury – Elena zostanie wampirem na zawsze. Posłuchaj, może na razie odłóżmy na bok fantazje o zemście i skupmy się na nagrodzie. Znaleźć Katherine, zabrać lekarstwo i uciekać, zanim będziesz miał skręcony kark. Znowu.
Damon: Uwierz mi, nauczyłem się czegoś. Elena bez człowieczeństwa jest zimną suką. Nie zaufam jej dopóki nie odzyskamy starej Eleny.
Stefan: Popatrz, w końcu w czymś się zgadzamy.
Damon: No popatrz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz