Klaus: Dobry wieczór, Carol. Szukasz Tylera? Sam chciałbym zamienić z nim słówko.
Carol: Klaus, proszę!
Tyler: Rebekah?
Rebekah: Witaj, Tyler.
Klaus: Jesteś tu, by powiększyć znak Jeremy’ego.
Elena: Nie spałam z Damonem przez naszą więź. Spałam z nim, ponieważ jestem w nim zakochana.
Rebekah: Daj upust tej złości, którą w sobie chowasz.
Tyler: Jeśli to zrobię, to zabiję kogoś.
Rebekah: Tak.
Stefan: O czym tu rozmawiać? Na ile jeszcze sposobów możesz mi wyrwać serce?
Jeremy: Powiedz Klausowi, że nie zrobimy tego jego sposobem.
Carol: Klaus, proszę!
Tyler: Rebekah?
Rebekah: Witaj, Tyler.
Klaus: Jesteś tu, by powiększyć znak Jeremy’ego.
Elena: Nie spałam z Damonem przez naszą więź. Spałam z nim, ponieważ jestem w nim zakochana.
Rebekah: Daj upust tej złości, którą w sobie chowasz.
Tyler: Jeśli to zrobię, to zabiję kogoś.
Rebekah: Tak.
Stefan: O czym tu rozmawiać? Na ile jeszcze sposobów możesz mi wyrwać serce?
Jeremy: Powiedz Klausowi, że nie zrobimy tego jego sposobem.
Stefan: Jestem tutaj. Czego chcesz?
Rebekah: Tego samego, co wtedy, gdy pomogłeś Niklausowi mnie zasztyletować.
Stefan: Lekarstwa.
Rebekah: Mam nadzieję, że nie czekasz na Caroline, aż się pojawi i przebije mnie kołkiem. Ponieważ już ją znalazłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz